Co prawda wakacje już zmierzają ko końcowi, ale warto przyjrzeć się sposobom rozliczania wyjazdów wakacyjnych dzieci w alimentach. Jest kilka zasad ( oczywiście nie oznacza to, że każdy sędzia się do nich stosuje).
⚖️ Umów poradę prawną: 694 11 11 01 ⚖️
- Bez wątpienia wyjazd wakacyjny to uzasadniona potrzeba dziecka.
- Im bardziej rodzic, z którym dziecko nie mieszka, angażuje się w zapewnienie dziecku
opieki wakacyjnej, tym mniej (lub wcale) będzie dokładał się do wyjazdów dziecka w
wakacje w alimentach. Przykładowo – jeśli opieka nad dzieckiem w wakacje
podzielona jest 50/50 to często sąd uznaje, że swój obowiązek alimentacyjny w tym
zakresie wypełnia poprzez organizowania wakacji w „swoim czasie”. - Sądy o wiele chętniej rozliczają w alimentach obozy, półkolonie niż wyjazdy z
rodzicem sprawującym codzienną opiekę. - Zasada równej stopy życiowej nie jest rozumiana przez Sądy w ten sposób, że jeśli
rodzic zobowiązany do płacenia alimentów, w swoim czasie zabiera dziecko na
Seszele, to powinien dołożyć w alimentach taką kwotę, aby znacznie mniej
zarabiający rodzic też mógł z dzieckiem wyjechać na podobne wakacje. Inaczej jest
jednak, jeśli w czasie wspólnego zamieszkiwania dziecko wyjeżdżało na zagraniczne
wakacje a po rozstaniu rodziców dobrze sytuowany rodzin uznaje, że już nie ma takiej
potrzeby czy mocno ogranicza swój czas opieki wakacyjnej z dzieckiem. - Z drugiej strony, jeśli rodzic z którym dziecko mieszka ma środki pozwalające na to,
aby dziecko wyjeżdżało na zagraniczne wyjazdy, drogie obozy językowe nie oznacza
to, że może domagać się równoważnego udziału drugiego „biedniejszego” rodzica
czy organizowania podobnych wyjazdów.
U wielu moich klientów sprawdza się rozwiązanie z planu wychowawczego – obozy 50/50
czy np. 30/70 ( przy różnicy w możliwościach zarobkowych) a pozostały czas podzielony po
równo między oboje rodziców.

Prawnik Warszawa. Adwokat Irena Bulińska Kancelaria Prawna Warszawa, ul. Puławska 39/87, 694 11 11 01
Post Views: 8



