Czy można rozliczyć prezenty i kieszonkowe przy ustalaniu wysokości alimentów?

Adwokat Bulińska

Czy można rozliczyć prezenty i kieszonkowe przy ustalaniu wysokości alimentów?

„𝗔𝗹𝗶𝗺𝗲𝗻𝘁𝘆 𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗽𝗿𝗲𝘇𝗲𝗻𝘁𝘆” – z tym twierdzeniem zgodzi się pewnie każdy. Obowiązek utrzymania dziecka spoczywa na obojgu rodzicach i jest to okoliczność nie podlegająca dyskusji.

Dzisiaj jednak o tym, czy można rozliczyć prezenty i kieszonkowe przy ustalaniu wysokości alimentów.

Są pewne kategorie wydatków, których sąd zwykle nie zalicza do uzasadnionych kosztów utrzymania dziecka w sporze o alimenty.

Takimi wydatkami są właśnie prezenty okolicznościowe – na urodziny, święta etc.

Często w zestawieniach kosztów utrzymania pojawia się taka kategoria i zwykle odpowiedź sądu brzmi: każde z rodziców powinno samodzielnie ponosić taki koszt „w swoim zakresie”.

Rodzić płacący alimenty nie ma obowiązku współfinansowania prezentu urodzinowego od drugiego.

Prezenty, które zdarza się, że sąd uznaje za element uzasadnionych kosztów utrzymania dziecka, to prezenty dla innych dzieci związane z uczestnictwem dziecka w klasowych czy przedszkolnych urodzinach czy np. składki na Mikołajki szkolne.

Sądy czasem uznają, że uczestnictwo w takich imprezach to niezbędny element zaspokojenia potrzeb rozwoju towarzyskiego ( społecznego) dziecka.

Nie jest to jednak regułą.
Podobnie, różnie oceniane jest tzw. „kieszonkowe”

Są sędziowie, którzy nie zaliczają kieszonkowego do uzasadnionych potrzeb dziecka uznając, że jest to dobrowolna decyzja rodzica, jakie środki przekazuje dziecku.

Czasem więc lepiej, po prostu rozliczyć kategorie wydatków, które dziecko opłaca z kieszonkowego: rozrywka, wyjścia z przyjaciółmi, hobby etc.

Nie ma bowiem znaczenia, czy płaci to bezpośrednio rodzic czy przekazuje dziecku środki na zaspokojenie tych potrzeb.

Kolejnymi kategoriami, które są bardzo różnie traktowane przez sędziów są zakupy sprzętu elektronicznego czy sportowego.

Wydawałoby się, że jeśli rodzice nie składają się na zakup takiego sprzętu ani też nie kupują na przemian niezbędnych sprzętów to laptop, telefon czy rower powinny zostać rozliczone jako wydatek ponoszony co kilka lat, w podziale na 24 czy 36 miesięcy.

Wielu sędziów przyjmuje takie rozliczenie, ale są też tacy, którzy wskazują, że jest to wydatek „jednorazowy”, „niepewny” i nie zaliczają go do uzasadnionych potrzeb dziecka.

Zdarza się nawet, że mimo, iż rodzic z którym dziecko nie mieszka nigdy nie kupił mu roweru, hulajnogi czy komputera sąd wskazuje, że jako „wydatek ekstraordynaryjny powinien być ponoszony przez oboje rodziców poza alimentami”.

Szkoda tylko, że nic z tego wskazania nie wynika.

Podobnie często sędziowie uznają, że wydatki na komunię, bal maturalny, kurs prawa jazdy etc. jako jednorazowe nie powinny wpływać na wysokość alimentów.

W efekcie, ponosi je często w całości jeden rodzic, bez jakiegokolwiek wsparcia drugiego.

Czasem na takie wydatki może uzbierać środki z świadczenia 800 plus, zdarza się jednak, że było zużywane na inne potrzeby jak np. pasje dziecka, wakacje czy niezbędne korepetycje.

Podsumowując; są sędziowie, którzy dość wąsko traktują pojęcie uzasadnionych potrzeb dzieci i jeśli drugi rodzic nie uczestniczy w finansowaniu tych „nadzwyczajnych” wydatków, warto dobrze uzasadnić dlaczego uważamy, że winno mieć to odzwierciedlenie w wysokości alimentów.

Adwokat Irena Maria Bulińska

Kancelaria Prawna Warszawa Mokotów.

https://share.google/ZcRG1DUcPLpvYsRPH

📞 +48 694 111 101